Poszedł i zniknął — ale gdzie?... Korytarz
Był długi; któż wie, czy biegiem, czy lotem
Uszedł w głąb świata drugiego dygnitarz.
Drzwi było wiele; a przez drzwi — wiesz o tem —
Ciało przejść może, jak w fizyce czytasz;
Lecz Juan nawet sprawdzić się nie stara,
Którymi wyszedł ten człek czy ta mara.
XXV
Stał więc. Minuta godziną mu była;
Czekał i ciągle w ten kąt się wpatrywał,