On ruszył śmiało naprzód, przestał tchórzyć,
Krew się rozgrzała, mózg z gniewu zamroczył
I postanowił mnicha rozkapturzyć,
Chociażby przy tym czyjąś krew wytoczył.
Duch się zatrzymał, pogroził ponurym
Gestem, cofnął się i oparł pod murem.
CXX
Juan ściągnął dłoń: Boże mocnej rady!
Dotknął nie duszy, ciała, ale ściany,
Na której rzeźby gotyckie, arkady