Malował blaskiem promień posrebrzany.

Zadrżał. Pod kim by nie drgnęły posady

Na taki widok i dziw niesłychany!

Wszak Ryszardowi rychlej włos się jeży

Przed cieniem niż przed tysiącem rycerzy.

CXXI

Duch nie ustąpił. Modre oko lśniło

Blaskiem, co zdał się wcale801 niepozgonny.

Nie trącił także bynajmniej mogiłą

Oddech u ducha gorący i wonny,