A kilka loczków o włosach świadczyło.

Z ust karminowych, jak przez winogronny

Splot nad oknami światło księżycowe —

Zębów dwa rzędy bielały perłowe.

CXXII

Zdumiony, ciekaw, wyciągnął znów prawą

Rękę, a potem lewą. Dziw nad dziwy!

Napotkał niby pierś twardą, krągławą,

Ciepłą, snadź802 pod nią bił serca puls żywy.

Poznał, że działał przedtem nazbyt żwawo,