Młody i młoda, i stara i stary;
Źle, że nie dbali tak, jak ja nie dbałem.
Wścibstwem się brzydzę; grzech to godzien kary;
Jeżeli kiedy czym skromnie błyszczałem,
To, żem łagodził mych przyjaciół sprzeczki,
Sam pozbawiony kłótliwej żoneczki.
XXIV
Chciałem i między nami zrównać przedział.
Chciałem — Bóg świadkiem; oni po kryjomu
Szydzili ze mnie, chyba w nich czart siedział!...