Zbyć życia prędzej, nim zbędą śpiżarni.

Ba! Stare wygi, gdy śmiertelne poty

Strach im wyciśnie, stają się niekarni,

Wódki wołają, wszelkie prawa depcą,

Czasem rum nawet prosto z beczki chłepcą.

XXXIV

Nic tak zapewne ducha nie posili,

Jak rum i wiara... Wierząc w te sposoby,

Jedni śpiewali psalmy, drudzy pili,

Wiatr wył dyszkantem — jak w chórze żałoby