Po niejednym się błąkał oceanie
I widno146 strasznie mu się w duszy działo,
Bo nie było to kobiece płakanie...
Lecz tam zostały w chacie dzieci, żona...
Tą myślą człowiek zwariuje, nim skona.
XLIV
Ocean teraz prawie podkład zmywał;
Okręt się przegiął, strach różnicę znosił.
Ktoś swoim świętym funt świec obiecywał
(Ba! gdzie ich dostać?), drugi ręce wznosił