Rumaków spłynął na brzeg, pół nieżywy.

CVIII

Przytłumił oddech, palce wbił kurczowo

W żwir i bronił się fali rozsierdzonej,

Co wypuszczoną ofiarę na nowo

Wessać pragnęła w grób niezapełniony.

W piasek się wtłoczył i dotykał głową

Jaskini, dłutem wód w skale rzeźbionej;

Tyle miał życia, że czuł mocne bole,

Ale mniej czucia, by pojął swą dolę.