CIX

Z trudem na chwiejnym podniósł się ramieniu,

Lecz na skrwawione znów opadł kolana;

Oczyma wodził, szukając w półcieniu,

Czy nie wynurzy się gdzie postać znana

I nie zjawi się towarzysz cierpieniu.

Jednego spostrzegł tylko, trup kompana,

Który, przedwczoraj skonawszy, noclegu

Szukał na obcym, nagim, twardym brzegu.

CX