A chwila była owa, w której schodzi

Na serce urok, rozpala ogniami

Żądz i niestarty wiecznością czyn rodzi,

Który opłacić potem trzeba łzami.

I ogniem piekła, gorejącym gwoli192

Sprawcom rozkoszy cudzej lub niewoli!...

CXCIII

Para, miłością i wdziękiem tak strojna,

A tak niebaczna, że w człowieczym rodzie

Nikt, chyba Adam i Ewa dostojna