Miłość z takiego raz pierwszy widoku
Na nich spłynęła; z nieba pochop290 brali,
Łącząc swe usta w owej nocy mroku...
Nie dziw, że wspomnień struna drgnęła tkliwiej,
Gdy pomyśleli, jak są dziś szczęśliwi.
XXI
A gdy tak marzą, a świat się im wdzięczy,
Przeleciał niby duch pełen tęsknicy
I zmącił barwy wymarzonej tęczy.
Jak gdy wiatr trąci harfę albo świecy