Z mężem — niestety! — wiosen pięćdziesięci.
Myślę — a z życia mam dowody wzięte —
Że lepiej mieć dwu o dwudziestu pięci,
I znowu myślę tak: ...mi vien in mente71...
Że gdzie krew kipi i do życia nęci,
A słońce grzeje, tam wybór niewieści
Przekłada męża, co ma lat trzydzieści.
LXIII
Smutna to jest rzecz, przyznam, ale winię
Słońce; ono się tak nieskromnie jarzy,