Krew nie płynęła i nie zdradzał ciałem

Spokojnie sztywnym boleści przebytych,

W śmierć byś nie wierzył; tak tedy nad spiekłym

Zewłokiem stojąc, myślałem czy rzekłem:

XXXVI

„To więc ma być śmierć? Cóż się życiem zowie?

Powiedz!” — On milczy. „Wstań!” — Odeszła dusza.

A wczoraj jeszcze tryskało zeń zdrowie,

Wczoraj go jeszcze tysiąc ludzi słusza379

I drży... i kiedy jak centurion powie: