Przystąpić; duch ten zwał się: „Matką dziewic”.

XXXI

Czy była „matką”, nie wiem, a nie łowię

Plotek; czy matką „dziewic”, równie nie wie

Muza; dość — takim tytułem się zowie

Głowa haremu; co ja rzekę w ąpiewie,

Prozą Kantemir447 lub de Tott448 wam powie.

Jej obowiązek był: gasić zarzewie

W nieletnich sercach i w cnotliwy kątek

Wprowadzać tysiąc i pięćset dziewczątek.