XXXII

Niepospolity urząd! — bez wątpienia.

Ale brak mężczyzn pracę tę uprości,

Bo zna je sułtan tylko, który zmienia

Straż co dnia, stawia mury, czasem kości

Komu połamie... a to dla rzucenia

Grozy — i zbiera ten haracz piękności

Zimnych jak klasztor włoski... jest to potwór,

Co chuć wylewa przez jedyny otwór...

XXXIII