Wtedy jak ptaki, mali chłopcy, fale
Podczas przepływu; zaledwie z nich zdjęto
Pęta przymusu (choć ten pono wcale
Kobiet nie pęta), jak Irlandka w święto
Lub jak wariaci rozigrani w szale,
Zda się, że rozejm zawarły z niewolą:
Śpiewają, tańczą, śmieją się, swawolą.
XXXV
Zaczęły zaraz szeptać i oczyma
Wodzić po gościa postaci, odzieży;