Jedna spostrzegła, że kolczyków nie ma,
Druga — że suknia jej w stanie źle leży,
Że dziewiętnaście lat skończy, nim zima
Nastanie, inna zaś temu nie wierzy;
Czwarta męskiego coś widzi w jej wzroście,
Piątej na samą tę myśl serce roście.
XXXVI
Lecz że strój kryje płeć niewieścią, gładką,
Żadna nie śmiała, nie mogła nie wierzyć.
Dziewczyna zgrabna i piękna jak rzadko,