I poglądała bacznie. Smutek w oku

Łzą się rozpłynął na widok sieroty

Bez opiekuna, przyjaciół, w tym tłoku

Obcych, co szorstko brały ją w obroty

Natrętnych spojrzeń, pośród komentarzy

O każdym ruchu, postawie i twarzy.

XLVI

Wtem przyszła matka, drepcąc drobną nóżką,

I odezwała się: „Spać, moje panny!

Ale co począć z tobą, moja duszko?