Cisnąc je, zęby już zatopić miała
W jabłuszku, co ją tak we śnie wabiło,
Frunęła pszczoła zeń i tak ją w szyję
Ukłuła!... dotąd z trwogi ledwo żyje.
LXXVIII
W dźwięku jej mowy znać było zmieszanie
I przestrach, zwykły skutek snów niebacznych,
Które wyrosły nad nasze poznanie,
A mogą dreszczem przejąć nieopatrznych.
Niejeden taki znam sem, co się zda nie