Tę sojusznicę zamętu i wojny

Pożyć. O! Ciężkie jest brzemię państwowe,

Które tłoczy kark ministerstwa wojny,

Zwłaszcza gdy nie chcąc działać jak poganin,

Nie może nowych już nakładać danin.

XCVII

Gulbieza, kiedy odszedł Sułtan czuły,

Do buduaru swego weszła, kędy

Słodko się kocha i je. Tam zasnuły

Kadzidła wonną mgłę i lśniły wszędy