VII

Ledwo kolumna ta, którą Rosjanie

Słali do szturmu, wyszła za okopy,

Gdy najeżony Turek nagle wstanie

I śle chrześcijanom gorące ukropy.

Pożar ogarnia wszystko; po otchłanie

Bezdenne wzburzą się wodne zatopy,

A szaniec ogniem rzyga na kształt Etny,

Kiedy ją czkawką wstrząśnie Tytan szpetny.

VIII