Choć imię jego tonem się mniej gładkim
Niż Achillesa imię wypowiada.
Taki mąż w świecie dziś zjawiskiem rzadkim,
Bił i tłukł jak młot, gdy raz po raz spada
Pod ręką mistrza jednostajnym spadkiem.
Nie odmieniając twarzy, poganina
Rąbał, na miejscu stojąc jak machina.
XL
Więc gdy się „cofnął”, to z zastanowieniem
Wiedząc, że za nim są rycerze w tyle,