Oddając za śmierć — w miastach — to z nałogu

Do tej gnuśności, na której pozbycie

Sił im nie staje. Śród dębów i sosen

Ów Boon żył przeszło dziewięćdziesiąt wiosen.

LXIII

A co ważniejsza: zostawił niekrwawe

Imię, o co źli kuszą się daremno.

Zostawił sławę — i to dobrą sławę,

Bez której chwała jest bajką karczemną;

Proste, naiwne serce, czyste, prawe,