Spora to jazda dotąd z zamku z Aue

o takiej porze... Siadajcie.

Hartmann

Dziękuję.

Powietrze ostre i wiatr od północy

miałem wprost siebie, tylko że mój gniadosz

dzielnie się trzymał w górach; w mgłach staliśmy

niejednokrotnie, śród tumanów śniegu

nie widać było ani śladu drogi,

myśmy się jednak przedzierali naprzód —