a i odpowiedź, panie wzdyć113 trudniejsza,

niźli114 sądzicie... Zresztą nie wiadomo:

nieraz wygląda rześko i ochoczo,

jak w owych czasach, gdy jeszcze był zdrowy,

a potem znowu wydaje się chory,

o, bardziej chory, niżby kto przypuścił.

Niejednokrotnie myślę, że go skryty

ból jakiś szarpie, o którym wy może

macie wiadomość; innym znowu razem,

kiedy przypadkiem wzrok mnie jego spotka,