na łów, wskazywał rękojeścią szabli,

z uśmiechem w oczach, na naszą sadybę

i jak ich potem żegnał przewesoło,

mógł był pomyśleć10 sobie, że wspaniały,

szlachetny młodzian wzdyć11 nie wie, co znaczy

choćby cień troski. Za tom dziś zobaczył12

męża, któregom nie znał13...

Brygita

Mnieć14 to dziwno,

że o tym czasie przybył w ten zapadły