Po coś tu przylazł w dziedziniec biednego
Henryka? Po co? Strzelcy! Wartownicy!...
Puść psy z obroży!... Nauczę ja ciebie
słuchać!...
SCENA CZWARTA
Gotfryd
Dzierżawca folwarku Henrykowego, wychodzi z krzaków, za które się był ukrył210.
Najdroższy panie, ja jestem —
to ja, dzierżawca Gotfryd.