Ona się myli! Słyszycie? Prócz tego:
z czasów, gdym jeszcze błąkał się po księgach,
gdym nie posiadał tej niemej mądrości
duszy, jak dzisiaj, wiem, że jest błazeństwem
takie lekarstwo....
Trzeba jej to rzeknąć223 —
idźcie! Widzicie: zupełniem spokojny224;
w tym przepaścistym tchnieniu głupstwa byłem
— rzecz dziwna — chłodny od razu i zimny
i oto patrzcie, to co teraz mówię,