księżyc rozlewa swe umarłe światło

i gdy z nim razem chyba jaki świerszczyk

czuwa pod miedzą, tutaj w mojej głowie

wciąż wre i huczy od harców rycerskich,

od zbrojnych pląsów, od haseł wojennych,

obcych języków i szeptów, i gruchań,

których nie zdołam przemóc. —

Gotfryd

Wasza miłość

niedobrze spali tej nocy?