opowiadałem twej matce o pewnym

nieskromnym jeźdźcu, którego tak strasznie

oszołomiła, widzisz, miłość ludzka....

to znaczy: który swoją biedną duszę,

zamiast do Boga, przywiązał do człeka,

do białogłowy, co żywiła w sobie

pychę mężczyzny — i patrz, co się stało.

Gdy się w swej dumie odwróciła odeń

owa niewiasta, padł zgnębion i złaman

i od tej chwili obmierzły był światu.