z wyniosłą myślą i owej korony,

która nas czeka może tam w niebiesiech,

nie mogę sobie kłaść na głowę — własną,

niegodną ręką... Przypuśćmy, że Stwórca

powołał ciebie, żeś na dobrej drodze,

lecz wówczas, pomna grzesznego sposobu,

który od chwili upadku Adama

stał się własnością człowieka, powinnaś

strzec się tym bardziej i w tym większej jeszcze

chodzić pokorze... Przed dawnymi laty