Gdzie ona? Powiedz! Jest tutaj!... Dwie noce

jam się zakradał286 pod strzechę dzierżawcy

i nie spotkałem nigdzie mej małżonki,

chociażem ucho przykładał287 do każdej

marnej szczeliny, chociażem288 się chyłkiem,

prawdziwy szlachcic, drapał289 poprzez płoty,

aby ją ujrzeć... Ona jest u ciebie...

Zdradził to w stajni jeden z mych parobków,

który, po udziech290 klepiąc klacz, powiedział:

«Bądźże291 posłuszną, a nie jak naszego