niż kołysanki mej umarłej matki.
Jednak dzierżawcy ty nie jesteś dzieckiem,
moją ty małą nie jesteś małżonką,
nie siadywałaś mi u stóp i włosem
ran nie suszyłaś ropiących307: — odpowiedz! —
Gdybyś... nie jesteś nią... lecz gdybyś była:
jakżeż ja wówczas mam pojąć to światło,
co przeszywało mury mojej kaźni?...
Wówczas ja ślepcem byłem całe życie
i wzrok zyskałem dopiero w przepaści!