Cicho, panowie! Spokój! Posłuchajcie:
cud ten przywiodła ku nam taka ręka,
że się jej żadna, żadna ludzka wola
oprzeć nie może; nigdy też baldachim
nie krył kobiety czystszej, szlachetniejszej...
Korzcie się przed nią! Ona jest tu panią,
musi być panią... A on, zaginiony
w dalekim święcie książę, Henryk z Aue,
jest między nami i za chwilę, zdrów już,
stanie się dumnym filarem tej sali.