SCENA DWUNASTA

Rycerze tryumfalne wznoszą okrzyki, albowiem Henryk, w purpurze i przy mieczu wchodzi na scenę przy boku Hartmanna; przed nim trzej paziowie, z których pierwszy niesie na wezgłowiu trzy korony.

Henryk

Dank374 wam rycerze! Dank wam! Z odmłodzonej

witam was duszy, lecz z dawną miłością!

Pod tą purpurą kryję blizny... Blizny

wzdyć375 kosztowniejsze od purpury! Prawdę

po tysiąckrotniem chwytał376, a com chwycił377,

ranę mi ryło w ciele... Wszystkie strachy,

wszystkiem ja poznał378 leki, wszystkie jadne379,