co oszałamia, lecz nie budzi — precz z nią,
albowiem ona kazi uroczystość,
przytłacza duszę świętych dni!... Tchórzostwo
słucha dzikiego głosu trąb wrzaskliwych,
a my nie tchórze; mężami jesteśmy
i wierzącymi w każdy czas. Rzecz wzniosła
rozumieć radość i być panem nad nią.
Przepastną głębię ma pod sobą okręt,
na którym płyniem, a gdy się pogrąży
nurek w tych bezdniach i wróci z nich cały,