Tak!.. Wówczas. —

Wówczas — pamiętam dobrze, gdym wieczorem

z wesołych wracał łowów, przemęczony,

jednak rozbawion53, zawsze ta dziewica

pierwsza mi w oko wpadała — radośniem54

witał ją wówczas jako moją żonkę.

Tak! Wówczas, wówczas! Jak mi biło serce,

jakie mi muszki latały po głowie. —

Wiem, wiem! A teraz takem się oddalił55

od owej chwili promiennej młodości,