Dziwne stworzonko... masz słuszność!...

Gotfryd

I, panie,

wyście ją znali, na koń ją braliście

nie po raz jeden — o, za dawnych czasów —

bo choć już wtedy lubiła się płoszyć,

jak ta przepiórka, gnieżdżąca się w życie,

wy ją umieli wywabić i przy was

swojsko jej było od razu.

Henryk