Gotfryd

Patrząc za odchodzącym.

Przebóg! Srokosza wyprowadza z stajni —

już go i dosiadł i już — w cwał pogonił.

SCENA DRUGA

Z domu wychodzi Brygita, a za nią Ottegeba. Brygita, poważna, nie bardzo po chłopsku wyglądająca matrona, Ottegeba zaś — to blade, bezkrwiste dziecko, prawie dziewica o wielkich, ciemnych oczach, popielatych włosach z czerwono- i żółto-złotymi połyskami. Matka i córka niosą bieliznę stołową i naczynia.

Brygita

Gdzież ja mam nakryć dla jego miłości?

Gotfrydzie!... Słuchaj!...

Gotfryd