trądem dotknięty, żebrze na podwórzu.
Brygita
Kto znowu żebrze? Mów wyraźniej... Słyszysz?
Ottegeba
Tak, moja matko, jeden z ludzi bożych.
Brygita
Jego to słychać kołatkę? — Niech idzie,
by go nie spotkał pan Henryk...
Ottegeba
Dlaczego?
trądem dotknięty, żebrze na podwórzu.
Kto znowu żebrze? Mów wyraźniej... Słyszysz?
Tak, moja matko, jeden z ludzi bożych.
Jego to słychać kołatkę? — Niech idzie,
by go nie spotkał pan Henryk...
Dlaczego?