nie zna chodów krecich, ani też szuka wężowych jam.

Lecz nie tylko boski Duch zamieszkuje twoją istotę.

Wiele jest jeszcze w tobie ludzkiego, a niejedno ludzkim jeszcze nie jest; to jest jako karzeł, bez kształtu i bez wyrazu, co błąka się śpiący wśród mgły, szukając jakby się obudzić.

Będę mówił teraz o człowieku w was, gdyż to on, a nie boski wasz Duch, ani też karzeł, co błądzi we mgle, wie czym jest zbrodnia i za zbrodnię kara.

Nieraz słyszałem was mówiących o tym, który popełnia zło

jakoby nie był jednym z was, a raczej obcym, co samozwańczo wtargnął w wasz świat.

Lecz ja wam powiadam, że tak jak święty i sprawiedliwy, nie może się wznieść wyżej ponad najwyższe w każdym z nas,

tak nędzny i niegodziwy nie może upaść niżej aniżeli to, co w każdym z nas jest najniższe.

I jako ani jeden nie pożółknie liść bez milczącej świadomości drzewa,

tak i czyniący zło, nie może go popełnić bez ukrytej woli wszystkich nas.