Razem kroczymy wszyscy, jednym wielkim pochodem ku Bogu w nas.
A sami jesteśmy wędrowcem i sami sobie drogą.
A gdy jeden z nas potyka się i pada, pada on i za tych, którzy idą za nim, gdyż przestrogą im służy, — ostrzega o kamieniu, na którym potknąć się
może każdy;
ale i tym, co idą przed nim upadkiem swym służy, tym, co choć szybszy i pewniejszy mają krok, jednak nie usunęli z drogi fatalnego kamienia.
Powiem wam również — choć wiem, że słowo to ciężarem
położy się na wasze serca:
zamordowany nie jest wolny od odpowiedzialności za swą własną śmierć; ani ograbiony za utratę swoją.
Sprawiedliwy nie jest wolny od odpowiedzialności za czyny zbrodniarza,
a człowiek czystych rąk nie jest nietknięty przez winę złoczyńcy.