Wszak nie macie mocy w bezwinnym sercu zbudzić wyrzutu,
ani też uwolnić odeń duszę winowajcy.
Wyrzut ten, niewołany, będzie krzyczał po nocach, by zbudzili się ludzie i spojrzeli po sobie.
A wy, co chcielibyście zrozumieć sprawiedliwość, jakże możecie to osiągnąć zanim nie spojrzycie w pełni światła, na wszystkie czyny człowieka?
Dopiero wówczas poznacie, iż ten, który stoi prosto, i ów drugi, co upadł, to ten sam człowiek, gdy postępuje w słabym brzasku, pomiędzy nocą swego karłowatego istnienia, a jasnym dniem boskiego w nim Ducha;
i ujrzycie również, że kamień węgielny świątyni nie leży wyżej aniżeli najniższy głaz w jej fundamencie.
O Prawach
A na to prawnik się ozwie: lecz cóż tedy z naszymi prawami, Mistrzu?
A on odpowiedział:
Lubujecie się w stanowieniu praw, lecz jeszcze większą znajdujecie rozkosz w łamaniu ich.