Choć wśród zimy zaprzeczacie swej wiośnie, ona na dnie waszego serca drzemie i uśmiecha się przez sen, a nie żywi urazy.

Nie sądźcie abym mówił to wszystko, abyście mogli jeden drugiemu rzec: „Chwalił nas i cenił wysoko. Samo dobro w nas widział."

Powiadam wam w słowach tylko to, co sami wiecie w waszych myślach.

A czymże jest wiedza słowem wyrażona, jak nie cieniem mądrości bezsłownej?

Myśli wasze a moje słowa, to jeno fale co płyną ze świata tajemnej pamięci, co wszystkich naszych “wczoraj” przechowuje kroniki,

jak i onych zamierzchłych dni, gdy ziemia nie znała jeszcze

siebie ani nas,

i owych nocy gdy ziemski glob chaosem był jeszcze spowity.

Przychodzili do was ludzie rozumni, by dać wam coś ze swej mądrości, lecz ja przyszedłem by od was coś z mądrości wziąć,

a znalazłem to, co jest od niej większe;