a my przekażemy ją dzieciom naszym, a one swoim, i tak przetrwa i nie zaginie.

W samotności twojej czuwałeś wśród naszych dni, a w bezsenności twej wsłuchiwałeś się w płacz i śmiech naszych snów. Odkryj nam tedy nas samych, i powiedz, co ci było zjawione, z tego, co się pomiędzy narodzeniem a śmiercią rozciąga.

A on odpowiedział mówiąc:

Ludu Orfalezu, o czymże mówić wam mogę, jeśli nie o tym, co już dziś żyje w głębi dusz waszych?

O Miłości

I znów rzecze Almitra: mów nam o Miłości.

A on podniósł głowę, spojrzeniem powiódł po rzeszy, aż cisza zaległa ogromna i wielkim głosem przemówił:

Gdy skinie na was miłość, idźcie za nią, choć drogi jej strome są i twarde.

A gdy otoczą was jej skrzydła, poddajcie się im ochotnie,

choć zranić was może miecz ukryty wpośród ich piór.