Więc nie bez racji życie moje całe
Jest ciągle trwogą i męczarnią wielką.
Umieram w chwili, gdy oko zuchwałe
Któraś na niego zwróciła!
I błagam Boga, by od sióstr mej duszy
Oddalał wiecznie zdrady myśl złośliwą,
Skarbu mojego żadna z was nie ruszy,
Lecz gdyby która miną pieszczotliwą,
Pochlebnym słowem lub choćby skinieniem
Ku sobie kiedy przywabić go chciała,