Złotopiórcia krzyknęła, po czym zamknęła oczy.

Wzięła się jednak na odwagę i przez opadającą na oczy gęstą czuprynę spojrzała w dół: leciała na wysokości przyprawiającej o zawrót głowy.

Pod nią zieleniły się rozległe pola, srebrzyły się rzeki, ujrzała ciemne puszcze, miasta, baszty i klasztory, które przypominały dziecięce zabawki.

Wystraszona Złotopiórcia zamknęła oczy, otuliła się kołdrą swoich bujnych, rozpuszczonych włosów, dając się nieść przed siebie.

— Odwagi, Złotopiórciu! — usłyszała nagle jakiś głos.

Otworzyła oczy i zobaczyła lecących tuż obok Niestrzępa Głogowca, Kruszczycę Złotawkę i Niełupkę Ostu.

— Wiatr niesie nas razem z tobą, Złotopiórciu. Będziemy ci towarzyszyć w podróży i pomagać.

— Dziękuję, drodzy przyjaciele! — powiedziała podniesiona na duchu Złotopiórcia.

Piękna Złotopiórcia, choć chyba jeszcze tego nie wiecie,

wkrótce zostanie królową, więc ogłoście to w świecie.