Po czym wyciągnął z chlebaka pomiętą książeczkę z pergaminu i począł z uwagą przewracać strony. Znalazł ją wiele lat temu w jaskini górskiej, przy szkielecie jakiegoś pustelnika.

— Istnieje pewien niezawodny środek przeciwko zaklęciu zamiany. Jest to woda, która tańczy, gra i śpiewa. Tylko nikt nie wie, gdzie ona się znajduje.

Przez wiele dni siostry rozmyślały nad słowami starca. Aż pewnego wieczoru Lionella oznajmiła:

— Siostry moje. Ja jestem pierworodną. Zdecydowałam się wziąć w swoje ręce los nas wszystkich. Wybiorę się na poszukiwanie cudownej wody.

Uściskała płaczące siostry i o brzasku wyruszyła w drogę.

Mijały dni, tygodnie i miesiące, a Lionella nie wracała.

Upłynął rok, miesiąc i dzień, kiedy Doralice rzekła do Chiaretty:

— Siostro, ja urodziłam się jako druga. A zatem teraz kolej na mnie. Jutro udam się w drogę.

O świcie uściskała siostrę i ruszyła przed siebie.

Chiaretta została sama w małej opustoszałej chatce. A czas upływał...