Opuścił miasto i udał się do swojej rodzinnej wsi. Odwiedził drugiego brata, a ten przyjął go z otwartymi ramionami i zapytał Kasandryna, jak mu się wiedzie. Kasandryn opowiedział o swoich nieszczęściach.
— Ukradziono mi torbę i serwetę, jednak dzięki twojej pomocy mógłbym je odzyskać.
— Jak zatem mogę ci pomóc, bracie?
— Pożyczając mi swoją zaczarowaną pelerynę.
Oddo zawahał się, wszak peleryna, dzięki której stawał się niewidzialny i mógł podróżować, była niezbędna w jego pracy. Kasandryn jednak prosił tak długo, aż brat uległ namowom i pożyczył mu talizman. Założył na siebie pelerynę, złapał za jej poły, rozpostarł ramiona i w kilka chwil znalazł się znów w mieście. Niewidzialny, wspiął się na stopnie pałacu i wszedł do pokoi księżniczki, która smacznie spała. Kasandryn zakrył jej twarz połą peleryny.
— Mocą tej peleryny chcę, abyśmy oboje przenieśli się na Wyspy Szczęśliwe — wypowiedział zaklęcie.
Peleryna otuliła ich jak ciemna, kłębiąca się chmura i po kilku sekundach znaleźli się w palmowym lasku na dalekich wyspach.
Księżniczka, gdy tylko zorientowała się, że jest w niewoli u Kasandryna, postanowiła go przekonać, że cieszy się z takiego obrotu spraw. A wszystko to, by odkryć sekret jego magicznych mocy. Szybko omamiła go tak, że wyjawił jej sekret peleryny. Pewnej nocy, gdy Kasandryn spał, księżniczce udało się ostrożnie wyciągnąć ją spod jego karku.
— Mocą tej peleryny chcę się przenieść do zamku mojego ojca króla!
Kasandryn przebudził się właśnie w chwili, w którym peleryna otuliła księżniczkę jak ciemna, kłębiąca się chmura i poniosła ją w błękit ku królestwu jej ojca.