W gorączkowym napięciu rozwarłem423 list Charouska i czytałem:

„12 maja.

Drogi mój przyjacielu i dobroczyńco! Tydzień za tygodniem oczekiwałem, że będziesz pan wolny, ciągle na próżno — próbowałem wszelkich możliwych sposobów, aby zebrać dla pana materiał, usuwający obciążenie, ale nic nie mogłem znaleźć.

Prosiłem sędziego śledczego, by przyspieszył przesłuchanie, ale za każdym razem mówił mi, że nie może nic na to poradzić — że to sprawa administracji, nie jego.

Biurokratyczne ciemięstwo424!

Dopiero teraz, przed godziną udało mi się coś, z czego najlepszych spodziewam się wyników: dowiedziałem się, że Jaromir sprzedał Wassertrumowi złoty zegarek, który po aresztowaniu swego brata Loisa znalazł w jego łóżku.

U Loisiczka, gdzie, jak pan wie, niemało kręci się detektywów, krąży wieść, że zegarek zamordowanego Zottmana — którego trupa zresztą dotąd nie odkryto, jako corpus delicti425 znaleziony został u pana. Wszystko i inne rzeczy zrozumiałem w lot: Wassertrum et cetera426.

Natychmiast Jaromira sobie zjednałem, dałem mu 1000 florenów427 —”.

List opuściłem z rąk i łzy radości w oczach mi zabłysły: tylko Angelina mogła Charouskowi dać taką sumę. Ani Zwak, ani Prokop, ani Vrieslander nie mieli tyle pieniędzy — A więc nie zapomniała o mnie.

Czytałem dalej: